» Rejestracja » Logowanie  
» Artykuły > Mega Eventy > Creamfields

Creamfields 2004

Odbywający się od siedmiu lat w ostatnim tygodniu wakacji Creamfields jest najlepszym festiwalem w Anglii. Nic dziwnego, że Pete Tong, który dowodzi tam własną sceną, jest z niej naprawdę dumny. Na Essential Mix zaprezentowali się w tym roku m.in. Deep Dish, Danny Howells, Jeff Mills i niedoceniany Steve Mac, z którym Pete ostatnio pracował nad płytką "Lingua Franca". Znakomity line up mieliśmy także na innych scenach. Nie trzeba było nawet ruszać się z domu. Imprezę transmitowało BBC Radio 1.

Pete: "W namiocie od początku panowała niesamowita atmosfera. Program był zróżnicowany, co ludzie przyjęli bardzo dobrze. Plump DJ-s, Deep Dish, Dave Clark - wszyscy zagrali znakomicie. Ja... też chyba nienajgorzej".

Co poza sceną Essential? Przede wszystkim namiot Ericka Morillo i ekipy The Subliminal Sessions z Sebem Fontainem, Harrym Choo Choo, The Audio Bullys oraz Feliksem Da Housecatem na czele. Nie zawiodła też The Cream MTV Dance Arena - Sasha, Dave Seaman, Sander Kleinenberg, MYNC Project... Jak zawsze dobrze wypadła scena Radio 1, a to m.in. dzięki występom Judge'a Julesa, Eddiego Halliwella czy zespołu byłego lidera Prodigy. Sam Keith Flint ochoczo nurkował w tłum! Na Outdoor Stage Chemical Brothers odpalili samplery i nie był to oczywiście jedyny live act na imprezie. Na żywo grali również Goldfrapp czy Scissor Sisters. Pod tym względem Creamfields w niczym więc nie ustępuje imprezom typu Reading, T In The Park czy Donnington. (...)


Praga (tekst: Magdalena Niewęgłowska, Paweł "Keny" Kendzierski)

Trzy sceny, pięć muzycznych namiotów i ponad stu artystów sprawiło, że lotnisko Rudnice nad Łabą na kilkanaście godzin stało się klubową stolicą Czech. Wszystko za sprawą festiwalu Creamfields, który już po raz trzeci odbywał się u naszych południowych sąsiadów. W tym roku na imprezie zjawiło się około 20 tys. osób. Wśród nich byliśmy i my.

Mimo że lotnisko znajduję się 45 kilometrów od Pragi, wiele osób miało poważne problemy, by się tam dostać. Ludzie narzekali na kiepskie oznakowanie dróg i słabą komunikację ze stolicy. My jednak dodarliśmy do celu bez większych problemów. Sama organizacja też nie budziła naszych zastrzeżeń. Czesi dobrze przygotowali się do obsługi tak dużego przedsięwzięcia. "Ochroniarze są pokojowo nastawieni, a i atmosfera jest bardzo przyjazna" - powiedział LAIF-owi jeden z imprezowiczów.

Wielkie otwarcie zaplanowano na 15.00, jednak festiwal na dobre rozkręcił się dopiero około 19.00, kiedy upał nie był już tak uciążliwy. Za deckami pojawiły się prawdziwe gwiazdy. Było z czego wybierać, szkoda tylko, że nie mogliśmy się rozdwoić, żeby wysłuchać wszystkich setów zaprezentowanych na Cream.

Swoją wędrówkę rozpoczęliśmy od Pleasure Chill Out Tent i Pleasure Guest Tent. Wstęp tylko dla osób powyżej osiemnastki Mimo wielkich starań nie udało nam się dowiedzieć dlaczego. Nie działo się tam nic, czego nie mogliby zobaczyć lub usłyszeć niepełnoletni. Ludzie przychodzili tu raczej, by posiedzieć i zakosztować lejącego się strumieniami taniego czeskiego piwa, niż potańczyć - nawet przy dźwiękach serwowanych przez Marcina Zająca, znanego szerzej jako Poziom X. Mimo że jego set był naprawdę energiczny, podzielił los wszystkich grających w tym namiocie - Marcin grał dla publiki siedzącej.

Następnie, chcąc podszkolić trochę swój czeski, uderzyliśmy do Kofola Hip-Hop And Break. Tę scenę w 100% opanowali gospodarze. Wierni fani rodzimych didżejów cały czas podgrzewali atmosferę. Czescy hip-hopowcy niespecjalnie różnią się od naszych ziomków, za to akcent, z jakim rapują, jest przezabawny. Po północy usłyszeliśmy tam również całkiem przyzwoitego breaka, jednak ciekawsze propozycje na innych scenach zmusiły nas do opuszczenia tego małego i tak już zatłoczonego namiotu.


Studio 54 On - ta scena swoim wyglądem przypominała starodawny pub. Od samego początku zgromadziła się przy niej rzesza klubowiczów, którzy nie chcieli gotować się w dusznych namiotach, ale bawić pod gołym niebem. Niestety, i tu był problem - wszechobecny pył i kurz.

Nieco później, kiedy tak snuliśmy się od namiotu do namiotu, naszą uwagę przykuł DJ Eagle swoim pumpin' techno. Jednak to była dopiero rozgrzewka przed prawdziwą gwiazdą. Kiedy równo o północy za deckami stanął Chris Sadler, w okularkach niczym z "Gwiezdnych Wojen", publiczność po prostu oszalała. Podczas jego występu przed didżejką zgromadziły się tłumy. Nic dziwnego - set bardzo finezyjny i pełen energii. Niektórzy byli tak rozgrzani, że wdarli się na scenę i razem z Sadlerem pokazali tym wszystkim, którzy siedzieli jeszcze przy piwie, jak trzeba się bawić na takich imprezach jak Creamfields. Skąpo ubrane panie i dobrze zbudowani panowie wyginali swoje ciała w rytm puszczanej przez didżeja muzy. Totalny spontan, dla niektórych wyglądający jak perfekcyjnie wyreżyserowany show, nie skończył się wraz z występem Czecha, lecz trwał do białego rana. (...)

Astigmatic (tekst: Figiel)

W ubiegłym roku Astigmatic przebojem wdarł się na listę top festiwali Europy Środkowo-Wschodniej. Wbrew obawom sceptyków organizatorom udało się ściągnąć na płocką plażę całą plejadę gwiazd, której mogliśmy wysłuchać całkowicie za darmo. Piaseczek, słońce, czasem mżawka. Było bosko. A w tym roku?

W tym roku takoż. Doszedł jeden dzień zabawy i rozwinęło się Astigmatickino. Zniknęła scena z dziedzińca Małachowianki. Ale w przyrodzie nic nie ginie - pojawił się nadwiślański namiot chilloutowy. Troszkę mniej tolerancyjni byli tym razem bramkarze, którzy zazwyczaj prosili o opróżnianie plecaków. Ale można było spożyć na miejscu, bez konfiskaty mienia:) Ludzi chyba troszkę więcej. Po fryzurach, strojach i zachowaniu odniosłem wrażenie, że co najmniej trzecią część stanowiła miejscowa młodzież, która przyszła z nudów, nie dla muzyki. Lecz generalnie wszyscy mili i uśmiechnięci. Przyjemnie że aż strach. A co do samej muzyki...

Kazantip 2004 (tekst: Maciej Bechta aka DJ Polastri)

Tematem KaZantip kilka lat temu zaraził mnie mój przyjaciel Andrzej. Od tamtej pory, pełen opowieści o ludziach, muzyce, plaży, Morzu Czarnym i barach, chciałem odwiedzić Krym. A jako że wraz z Shotem jesteśmy didżejami, równie ważne było móc zgrać na tej imprezie. W tym roku wreszcie się udało. Wraz z Marasiem, Nadią i Andrzejem postanowiliśmy wytyczyć polski szlak na KaZantip. Po tygodniowym pobycie na międzynarodowym konkursie didżejskim w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich była to nasza druga "egzotyczna" podróż w tym roku. Jej planowanie trochę trwało. Pierwszy pomysł był taki: wsiadamy w pociąg w Warszawie, a wysiadamy w Symferopolu. Stamtąd już tylko 90 km na KaZantip. Przerażał nas tylko czas jazdy - blisko 40 godzin. Ostatecznie dotarliśmy więc do Lwowa, dalej samolotem do Symferopolu, a potem taryfą na miejsce imprezy.


Pierwszy raz imprezę zorganizowano dwanaście lat temu. Odbyła się on we wschodniej części Krymu na półwyspie Kazantip (od którego pochodzi nazwa balangi) na terenie niedokończonej budowy elektrowni atomowej. Od czterech lat KaZantip rozbrzmiewa w nowym miejscu - 40 km na wschód od Ewpatorii, w rejonie wioski Popowka, tuż przed miastem Mirnyj, na zamkniętym obszarze obejmującym ponad 300-metrową plażę Morza Czarnego. Impreza trwa miesiąc. W tym roku rozpoczęła się 21 lipca, a oficjalne zakończenie miało miejsce 21 sierpnia. Prócz imponującej platformy głównej organizatorzy przygotowali aż siedem scen. Każda miała nazwę bądź przypisany profil muzyczny. Poza najważniejszą, na której zagrały największe gwiazdy i dominowała muzyka techno, interesujące były kolejno: Inside (z bardzo oryginalnym wejściem, grano tu głównie electro, progressive i drum'n'bass), Euro (z niej płynął najlepszy house na KaZantip), Szczęście (z różnymi gatunkami muzyki klubowej), Ulietaj (scena moskiewskiego klubu o tej samej nazwie) i Piramida (house i trance). Ponadto funkcjonowało jeszcze kilka barów, w których cały czas można było posłuchać dobrej muzyki, nierzadko granej na żywo przez didżejów, których podczas całej imprezy przewinęło się ponad 120. Każdy mógł więc znaleźć coś dla siebie. Troszeczkę tylko brakowało chilloutów i scen z lżejszą muzyką, szczególnie w ciągu dnia, podczas plażowania. (...)

Ibiza (tekst: Piotr Rak)

Zbliża się październik, znak nieuchronnego końca sezonu, wyciszenia ulic Ibizy o kilka decybeli i powolnego pustoszenia plaż. Rzesza turystów w wieku reprodukcyjnym zostawiła tu prócz stosu euro cząstkę siebie, choćby w postaci puszki po piwie. Z pewnością powrócą za rok. W końcu na wyspę trafili nie przez przypadek. Podsumowanie pięciu miesięcy werbowania klubowiczów przez wszelkiego rodzaju kluby i piaskowe bary jest poważnym zadaniem.

Sezon 2004 upłynął przede wszystkim pod znakiem imprez urodzinowych, które w niczym nie przypominały standardowych nocy danego klubu. Rozpoczęto setem Claudio Coccoluto w Amnesii z okazji 10 lat Made In Italy. Następne w kolejności było Manumission, które przez bitą dekadę ściągało ludzi nawet z sąsiadujących Majorki i Minorki, dając do zrozumienia konkurencji, że możliwe jest opanowanie muzyką tylu osób. Patrząc przez pryzmat cen, była to jedna z droższych atrakcji sezonu - koszt posmakowania tortu i odsłuchu artystów (m.in. 2 Many DJs i Colina Petersa) przekroczył 45 euro! Po okazaniu tej samej kwoty gwarantowano miejsce (stojące) i udział w święcie Space, który od 1989 roku nieprzerwanie organizuje pierwszorzędne otwarcia i zamknięcia "lata". Klub sprezentował sobie nową salę, która na razie nie jest dostępna dla szerszej publiki.


W dniach 6-8 sierpnia nadawało tu BBC. Brytyjczycy przygotowani mentalnie i fizycznie na trzydniowy maraton bawili się wspólnie z ekipą Radio 1 oraz ich gośćmi: Sister Bliss, Davidem Guettą, Lottie i Anne Savage wspomaganych przez Pete'a Tonga i jego Essentiale z: Sashą, Pete Goodingiem, Oakenfoldem, Arminem van Buurenem, Sebem Fontainem oraz Yousefem. (...)

Opowieść o czwartej edycji bałkańskiego festiwalu rozpoczyna się niespełna cztery miesiące temu, kiedy mail o intrygującym tytule "Festiwal in Serbia" trafił do mojej skrzynki. Line up okazał się nie tyle zaskakujący, co wręcz niewiarygodny: Goldfrapp, Massive Attack, Brand New Heavies, Cypress Hill, Iggy & The Stooges oraz goście z didżejskiego panteonu - Roger Sanchez, Satoshi Tomiie, Steve Lawler, Howie B, X-Press 2, Adam Bayer i Smith& Selway. Jednak o tym, że wymienione gwiazdy stanowią jedynie kawałek festiwalowego tortu, przekonałam się już osobiście podczas czterech pierwszych dni lipca. Kilkadziesiąt godzin muzycznej uczty, od której nie sposób było się oderwać, przebywanie wśród ludzi, dla których narodowość jest przydatna jedynie do zawierania znajomości - to esencja tego wydarzenia.

Dzień 1

Kilkadziesiąt minut po tym, jak na belgradzkim lotnisku przekroczyłam bramkę, nad którą królował napis "exit", trafiłam w samo serce muzycznego Exita. Zanim to jednak nastąpiło, odbyłam podróż samochodem, którego stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że przemierzanie wiejskich dróg tym wehikułem przy akompaniamencie tradycyjnej serbskiej muzyki miało swój urok. Nie można też zapomnieć o wspaniałej pogodzie, którą szczególnie doceniłam po przeczytaniu smsa od znajomych z rodzinnych stron, w którym skrótowo relacjonowali ucieczkę przed przysłowiowym oberwaniem chmury.

Moje wyobrażenie o lokalizacji festiwalu rozmyło się w chwili, gdy znalazłam się na miejscu. O polu i wyrastającej z niego wielkiej scenie nie było mowy. Tradycyjny krajobraz zastąpił widok 21 scen rozstawionych pośród ruin starego zamku. Jako materiał dydaktyczny otrzymałam uroczą "State of Exit Stage Map". Jak się okazało, rzecz niezbędną przynajmniej w trakcie pierwszego dnia. Nie będę juz wspominać o fenomenalnym wręcz położeniu, o widoku na całe miasto, przesympatycznych ludziach pracujących przy obsłudze festiwalu, ani o fantastycznej organizacji.

Ale po kolei. Po pierwsze - DJ Arena, a dokładnie backstage. Ścieżki prowadzące do niej były różnorakie. Niektóre wiodły przez Deep Down and Dirty Stage, inne przez Blues & Jazz Stage, jeszcze inne przez Jamaican Reggae Stage. Mówiąc krótko - opcji było wiele. Pierwszego dnia za deckami stanęli Citi People, Smokin' Jo, Roger Sanchez, Satoshi Tomiie i Wally Lopez. O ile Smokin' Jo wzbudziła w kilku tysiącach tańczących zachwyt, o tyle Roger Sanchez wywołał euforię. Ciężko powiedzieć, czy wpłynęła na to gra, czy tylko nazwisko i wykorzystanie w secie bardzo znanych utworów, np. "Sweet Dreams". Kolejnym punktem programu była wizyta na łodzi, na której królowały stricte chilloutowe klimaty, zaś uwieńczeniem dnia impreza na plaży.

Dzień 2

Po przebudzeniu i krótkiej dezorientacji związanej z moim położeniem zsunęłam się z hotelowego łóżka. Ekspresowo opuściłam hotel i udałam się nad wodę. Naddunajską plażę zaraziła ibizeńska odmiana imprezowego wirusa. O niezwykłym uroku wybrzeża mogliśmy przekonać się jednak dopiero dnia następnego. Przyczyną tego była pogoda, która w polskich warunkach pewnie wzbudziłaby zachwyt, jednak tu uznano ją za nienajlepszą. To przekonało nas, by rozejrzeć się po zdominowanym przez kawiarenki mieście. Przy okazji "okołofestiwalowych historii" mała ploteczka. Bawiącego się menedżera jednej z grup fotoreporterzy zdenerwowali do tego stopnia, że wkrótce zakazano robić zdjęcia muzykom podczas zabawy przy DJ Arena. Od tej chwili fotografowanie na tym obszarze było zakazane. Czeski film!

Niestety, na drugi dzień festiwalu nie dotarli Pako & Frederik. Ich absencję wynagrodził jednak set Steve'a Lawlera i występ na głównej scenie Way Out West. Steve porwał ludzi do tańca, co więcej - sprawił, że trwali przed sceną do rana, nie bacząc na lejący deszcz. Nie sposób nie wspomnieć również o występie Neneh Cherry. Takie kawałki jak m.in. "Woman" porwały festiwalową publiczność. Prawie każdy zna ten numer, ale mało kto wie, kto go skomponował. Ten fakt nie miał teraz najmniejszego znaczenia. Liczyły się impulsy i energia. Tej ostatniej nie stłumił nawet ulewny deszcz. (...)

Źródło :Onet.pl

James Barton i ex-partner Darren Hughes stworzyli znany na świecie Cream w październiku 1992 i, w ciągu 10 lat, stał się najwspanialszym światowym klubem tego rodzaju. Wstępnie zaangażowanych było 400 młodych ludzi z okolic Liverpoolu, w tym dwóch klubowiczów dzisiaj lepiej znanych jako DJ-e Yousef i Lottie, którzy rozwinęli się od klubowiczów przez DJi aż obecnie do prowadzących własny program BBC Radio 1 Shows. Od 10 lat w Cream gościło każdego tygodnia ponad 3,000 ludzi z różnych zakątków Wielkiej Brytanii. A Cream jest czymś więcej niż źródłem rozrywki, po prostu reprezentuje styl bycia.
10 lat, to czas aby skoncentrować się na nowej erze. Cream x 10 jest kamieniem milowym zarówno dla działalności klubu jak i dla kultury tanecznej. 10-lecie Cream jest 10-leciem dokonań muzycznych od imprez na Ibizie poprzez Creamfields aż do największego koncertu w DJing ? miejsca działalności Cream. W nadchodzących latach marka Cream rozwinie się w nowych obszarach mediów i muzyki, stale przewodząc innym. Po prostu stale staje się lepsza!


Nagrody


W ciągu 10 lat Cream został odznaczony większą ilością nagród niż jakikolwiek inny brytyjski klub:


Mixmag Magazine Klub roku ?95


DMC Awards Klub roku ?95


BEDA National Klub roku ?96


BEDA Klub z północy ?96


The Guardian Klub nocny roku ?96


Muzik Magazine Klub roku ?96


Muzik Magazine Klub roku ?97


Mixmag Magazine Klub roku ?98


Muzik Magazine Ibiza Klub roku ?99


Dancestar 2000 Awards Klub roku


Muzik Magazine Creamfields, wydarzenie roku 2000


NME Awards Najlepszy Klub 2000


Muzik Magazine Creamfields, wydarzenie roku 2001


Cream zbudował swoją reputację na dostarczaniu nowatorskich pomysłów młodej publiczności w klubach nocnych i na koncertach. Cream ma duże znaczenie i wiarygodność na 15-24 kluczowych rynkach w UK i na świecie, co normalnie jest bardzo trudne do osiągnięcia. W Liverpool?skim John Moores University badania pokazały, że 70% ankietowanych studentów jako główny powód wyboru miejsca studiowania podało Cream. Wynika z tego, że Cream wpływa na roczne wydatki studentów w centrach sklepowych w kwocie 40 milionów funtów.


Cream jest uznany przez Liverpool City Council i Merseyside Tourist Board jako znaczący punkt w odniesieniu ekonomicznym w Liverpool City Centre. Całe Liverpool City Centre, które kiedyś było opustoszałe, teraz tętni życiem, będąc wypełnionym restauracjami, barami, galeriami i kafejkami. Wynika z tego, że finansowy sukces jest bezpośrednio związany z działaniami organizowanymi przez Cream.


Marka Cream i unikalne powiązania z jego publicznością uatrakcyjniają sponsoring od licznych znanych marek światowych. Przez ostatnie lata Cream dostarczył promocyjnej inicjatywy m. in. dla: British Telecom, UDV Smirnoff, Britvic (Pepsi), Anhauser Busch (Budweiser ), Ballentines, Strongbow i Lee Copper.


Strona internetowa www.cream.co.uk jest jedną z przodujących młodzieżowych stron internetowych w UK. Posiada stale rozrastającą się bazę danych 60,000 ludzi. To jest jedno z ważniejszych dokonań Cream.

Cream współpracuje z topowymi światowymi i brytyjskimi DJ-ami takimi jak: Paul Oakenfold, Fatboy Slim, The Chemical Brothers, Basement Jaxx, Faithless, Underworld, Timo Maas, Roger Sanchez, Pete Tong, Judge Jules, Seb Fontaine i Danny Rampling. A obecnie Yousef and Lottie! To są najważniejsze figury w świecie muzyki, z którymi utożsamia się młodzież.


Design


Sprawnie i kreatywnie organizowane przez klub kampanie reklamowe są kluczowym czynnikiem w stałym sukcesie marki. Cream współpracował z przodującą agencją graficzną Farrow Design i świetnym fotografem świata mody Valerie Phillipsem aby stale tworzyć powalające na kolana kampanie. ?Oto dlaczego?? kampania z 1999, która zapełniła znaczną ilość kolumn w brytyjskiej prasie (tanecznej i stylu życia), pokazała pasję jaką czują klubowicze z Cream do tej marki. Ta kampania pokazała prawdziwych klubowiczów w różnorodnych życiowych sytuacjach. Została ona zainspirowana przez Nicka, z Flintshire, którego miłość do klubu doprowadziła do tego, że wytatuował sobie logo Cream na klatce piersiowej. ?Oto dlaczego?? jest także jedyną kampanią reklamową klubu, zgodnie z nasza wiedzą, która kiedykolwiek stała się inspiracją poza późniejszą reklamą Nike.

Cream Millennium


Aby uczcić Millennium, Cream Millennium zorganizowało 4 imprezy w Liverpoolu, Londynie i Cardiff. Najważniejsza z nich odbyła się w Liverpoolu, do który Cream został zaproszony przez Liverpool Miasta Radę , w celu zorganizowania CMC (Miejskiego Imprezy sylwestrowej). Molo Liverpoolu gościło 25000 ludzi.


Cream 2000 był największym wydarzeniem w radiu 1?s podczas programu Millennijnego, było transmitowane na żywo przez 8 godzin. ITN, Sky i BBC również potraktowały to jako źródło ?młodzieżowej kultury?, transmisja stanowiła część ich milenijnego programu. Wiodący kanał Sky One emitował sześć razy tygodniowo godzinne spoty ukazujące przygotowania do imprezy od sceny. Cream 2000 ukazały plany przyszłej strategii Cream, czyli wielowymiarowych działań, zakończonych efektywnie, sukcesem oraz dobrze wypromowanych. W tym przypadku Cream 2000 był imprezą, TV programem, wydarzeniem transmisyjnym, radio programem, towarem oraz zakończyło się nagraniem albumu. CD Cream sprzedał się aż w 300 000 kopiach. Ogólnie wartość medialną Cream 2000 szacuje się na ok. 4,5 mln funtów.


Cream Compilations


W 1995 r. został wypuszczony pierwszy album Cream , Cream Live. Album został wydany przez wiodącą wytwórnię muzyczną, Deconstruction. To był pierwszy album tego rodzaju i wskazywał jak silną marką stał się Cream w relatywnie krótkim czasie. Album sprzedał się w 250 000 egz. I był kompilacją hitów z list przebojów z ponad 4 miesięcy. Od tej chwili Cream wydał 20 albumów. W 1998 r. , albumy Cream zostały wpisane do Virgin Records. Sprzedaż wszystkich Cream wynosi obecnie ponad 2 .000.000 egzemplarzy.


Cream Records


W 1999 r. zostało wypuszczone pierwsze wydanie przez Cream Records. Niezależna wytwórnia stawała się coraz silniejsza, była na liście Top Ten z hitem? I wanna be U?, który zajmował 6 miejsce na liście w marcu 2001r, było to po pierwszym hicie? You take my breath away?, który znajdował się na UK Top 40 na miejscu 15 w październiku. 2000r. C.R. właśnie podpisało umowę obejmującą cały świat z EMI. Połączenie się z EMI spowodowało powstanie jednego z największych klubów oraz stało się stylem życia w Wielkiej Brytanii. Układ ten umożliwił C.R. odniesienie wielkiego sukcesu, który trwa aż do dzisiaj. Wytwórnia w 2002r. poszerzyła ofertę o serię pomysłów wylansowanych z Crem Collets i Cream en el Mar, realizując je w słonecznie ulokowanych klubach na świecie. Aż do dzisiejszego dnia C. R. ma 3 Top 20 hity, włączając.


Cream International


Pierwsza międzynarodowa impreza została zorganizowana przez Cream w 1994 roku. Od tej pory Cream umacniał więzi w kluczowych terytoriach w Europie. Cream organizuje 300 imprez międzynarodowych rocznie ok. 6 mln ludzi uczestniczyło w imprezach w ciągu 8 lat. Cream International został ogłoszony najlepszym klubem Ibizy na corocznym Music Awards w 1999. W lecie 2002r. Cream Ibiza wskoczył na listy jeszcze raz, przeżywając swój najlepszy sezon na wyspie, a to prawdziwe osiągnięcie dla klubu na tak konkurencyjnym rynku. Cream Ibiza, która odbywa się w każdy czwartek w Amnezii na Ibizie został unieśmiertelniony w brytyjskim hicie filmowym, jest to kolejny dowód na to, że Cream Ibiza jest najlepszą nocą na wyspie. Działalność Cream w południowej Ameryce jest największym osiągnięciem na świecie. Cream odnosi sukcesy w nocnych klubach w Buenos Aires od 6 lat.
Sukces Cream w południowej Ameryce polega na tym, że tak jak w 1999r. w Liverpoolu, Cream został zaproszony przez Radę Miasta w Buenos Aires o zorganizowanie imprezy tanecznej jako części oficjalnych uroczystości miasta. Na imprezie było 20.000 ludzi, co zostało nagłośnione przez Waszyngtoński duet Deep Dish. Następnym posunięciem było Creamfield w Buenos Aires w listopadzie 2001r, kolejny wielki sukces Cream o zachodzie słońca, nad morzem, stało się owocem 2-letniej działalności w Punta w Urugwaju i jest kluczowym miejscem w scenie klubowej w Ameryce Południowej. Południowa Ameryka jest jednym z najlepszych miejsc ?w koronie Cream? a muzyka dance oznacza Cream.


Cream x10


Po 10 latach nieprzerwanego wzrostu i niewątpliwych osiągnięć C ma ambitne plany aby rozwijać swą markę nadal. Chce rozszerzać swoje pole działania na 6 imprez w 6 krajach w 2002. Teraz Cream zdecydował się zrezygnować ze stałych sobotnich imprez w Nation Cream, chce działać, odzwierciedlając decydującą przewagę talentów w UK na rzecz różnych małych i dużych miejsc w Wielkiej. Brytanii i na całym świecie. Cream bada ciągle nowe dziedziny biznesu w zakresie mediów i kultury młodzieżowej. TV Cream rozwija koncepcje, które poszerzają markę także poza kulturę dance. Kampania Cream x 10 chce obsługiwać nowe obszary w świecie mediów, włączając w to publikowanie (książka Creamx10) oraz obecność w sieci. Nigdy nie było większego planu gry dla cream. Od kiedy pojawili się na brytyjskiej scenie klubowej ? październik 92, sekretem ich sukcesu jest jakość i innowacyjność, które pozostają ich siłą napędu, co wróży im świetlana przyszłość.


UWAGA!! Jeśli posiadacie jakieś zdjęcia, filmiki lub inne materiały z tej imprezy to proszę przesyłajcie na adres info@djclub.pl . Z góry dziękujemy


Historia:

Ocena artykułu to 6 na liczbę 1

komentarz[0] |

»
© Copyright - wszelkie prawa zastrzezone.
Kopiowanie powyzszego tekstu w calości lub fragmentach bez zgody autora zabronione.

» Komentarze do "Creamfields"

info
Jeszcze nikt tego nie komentowal, moze Ty to zrobisz...


podaj: imie
e-mail
temat
treśc
Pozostale znaki :  / 600
treść z obrazka:

 

» Oceń artykuł
Oceń: | ocena: 6 | głosów: 1

   Tagi Video
   Aktualności
After film SE...
 2009-01-06 20:27:44
Armin Van Buu...
 2009-01-06 11:24:05
Wielkie otwar...
 2009-01-02 00:42:00
Najlepszy eve...
 2008-12-31 13:23:39
Bilety na enT...
 2008-12-29 20:09:28
Koniec Nature...
 2008-12-26 02:21:30
MDT Art - rus...
 2008-12-24 02:09:02
TOXICATOR ...
 2008-12-24 02:01:09
Muzyka z sie...
 2008-12-23 17:54:49
Nowy singiel ...
 2008-12-21 23:41:25
   Najczęściej komentowane
 » TECHNO EDITION (LOVE GEN...
 » DJClub.pl odwiedza kluby...
 » Najnowsza produkcja DJ S...
 » TECHNOMISSION
 » SENSE MUSIC
 » BLANK & JONES W SONY BMG!
 » DJS - Nowa Wokalistka !!!
    Zdjęcia z imprez

I Love New Year 2008 / 2009 (643)

images

Transmusicales 2008 @ Francja (196)

images

enHouse 2008 - 2/2 (246)

images

enHouse 2008 - 1/2 (384)

images

Armin Only Polska 2008 (236)

images

Global Nation 2008 @ Targi Kielce (239)

images
    Partnerzy
Współpraca | Logotyp | Informacje o serwisie | Regulamin | Polityka prywatności | Reklama | Kontakt
© Serwisy.WME.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.