http://www.wme.com.pl

:: LAIF 58: JESTEŚMY ROBOTAMI
Wiadomość dodana przez: admin (2008-09-21 21:54:54)

Albo w najlepszym przypadku ludzkimi maszynami. Od prawie 40 lat przekonują nas o tym muzyczni geniusze, ojcowie elektroniki – formacja Kraftwerk. Kiedy oni zaczynali grać, mnie i reszty szacownej redakcji LAIFa nie było jeszcze w planach. Kiedy ukazywał się ich album „The Man-Machine”, na którym znalazł się osławiony „The Model”, nasz grafik stawiał babki z piasku (z domieszką węgla, bo chłopak ze Śląska pochodzi), wicenacz witał się z tym światem, a ja prawdopodobnie istniałem jeszcze w wyobraźni moich rodzicieli. Dlaczego to piszę? Nie, nie – to nie quiz pt. „zgadnij, ile wiosen liczą sobie razem LAIFowcy?”. Panie i Panowie, tu idzie o legendę, o grupę, która zmieniła oblicze muzyki współczesnej, o fenomen, który pozwolił zdefiniować na nowo pewną wrażliwość dźwiękową, który pokazał, że syntetyczne, kliniczne wręcz, „nieludzkie” brzmienia elektroniczne mają w sobie ogromne pokłady energii i emocji. Nieco upraszczając – bez nich nie byłoby LAIFa. Dlatego okładka należy się bezdyskusyjnie. Wprawdzie policzki nam się rumienią ze wstydu, że dopiero teraz, ale okazja jest wyśmienita. Kraftwerk przyjeżdża na trzy występy do Krakowa – sceneria nieczynnej huty plus specjalnie na potrzeby koncertu zbudowana widownia są gwarancją nieziemskich doznań. Tam po prostu trzeba być.


Skoro mowa o ojcach elektroniki, nie wypada nie wspomnieć o dziadkach. John Cage, Karlhainz Stockhausen czy Robert Moog to nazwiska, które przeciętnemu klubowiczowi pewnie nie mówią zbyt wiele. Kto wie, jakby wyglądała współczesna elektronika bez ich kompozycji czy wynalazków – lektura obowiązkowa. Temat festiwali zdaje się być LAIFowym neverending story. Wprawdzie lato w odwrocie, ale wcale nie oznacza to, że kończą nam się muzyczne atrakcje. Dwie imprezy: stołeczny Free Form Festival i krakowski Unsound zapowiadają się w tym roku przednio. Koniecznie sprawdźcie, kto tym razem odwiedzi nasz kraj miłością i tarczą płynący.

Mamy dla was też dwie ważne premiery: zadziwiająco lekki Roots Manuva i deko cięższy The Bug – różne oblicza miejskiej muzyki. No i w końcu rozstrzygnęliśmy nasz konkurs Miller Fresh Sound. Wygrał nieźle połamany kawałek młodego producenta phase2phase zatytułowany „Devil’s Lyric” – to wy dokonaliście tego wyboru. Gratulujemy zwycięzcy. Dobra, jak każda ludzka maszyna, muszę teraz podładować swoje baterie, kolejny numer LAIFa sam się nie zrobi:)

autor: P_r_z_e_m_e_k K_a_r_o_l_a_k

 

 

Spis treści:

6 TRIFONIDIS ORCHESTRA
w kolektywie siła

8 NASZA PŁYTA
jacob seville i jego alter ego

18 FUNDATA
na koniec lata

22 POLSKA NA FEST
relacje i zapowiedzi

29 FREE FORM FESTIVAL
po raz czwarty w fabryce

30 SONAR KOLLEKTIV ORCHESTER
grają jak z nut

32 UNSOUND
krakowska jesień

36 DOP
dopompują wam dopaminy

38 KRAFTWERK
w imię ojców

44 PRE ELECTRO
dziadkowie elektroniki

48 ROOTS MANUVA
rapowy kaznodzieja

50 THE BUG
robak w zoo

54 BOMB THE BASS
weteran powraca

56 PRODUCENCI
zapomnijcie o timbalandzi

59 RECENZJE

więcej niż zwykle




adres tej wiadomości: http://www.wme.com.pl/news.php?id=1657